Podczas piaskowania rozmawiałem z Kucharem odnosnie podkładu. Wybór padł na wcale nie tani WashPrimer. Oby spełnił swoje zadanie. Pierwszy raz malowałem, a pistolet był jak się okazało lipą :/ Ale jakoś poszło.
Puff! Miło zaskoczony telefonem dnia poprzedniego... Wstaję rano podniecony, ale t3 odmawia posłuszeństwa i mija umówiona godzina :(, ale nic ruszył. Ze sporym lagiem udaję się krainy stali, zbiorników i śrutu z nadzieją, że nic nie robią i dam rade zostawić u nich auto. Dało rade. Auto golutkie. Efekt [; ? Oceńcie sami :) Stosunkowo obszerna fotorelacja. Cena... 2h - 200zł
Trochę się zastało... Po kilku miesięcznej przerwie spowodowanej brakiem tego i owego coś się ruszyło :). Dostałem 1oo zł od taty :), na walentynki Nelcia odrdzewiacz i podkład antykoro od MaxXxa :) i od Radzika brata szczote druciana na flexa :). I sie zaczeło :] hyhy chęci naszły :) i zajebiaszczo :) rozkrecone wahacze przód tył, zwrotnice, piasty i wszystkie inne cuda na kiju ;) tylko końcówki drążków do odkręcenia i półosie rozpiąć ;). Ogólnie jestem pod wrażeniem łatwości odkręcania i w ogóle demontarzu już 37 letnich podzespołów :). Teraz czekam na Buzie i piaskujemy :)
No prawie meta ;) Tylko znaleźć przedni pas ;P Dziś zostało zrobione wzmocnienie słupka, poprawienie zgrzewów przy drzwiach i wspawanie nadproża :) I to w zasadzie finał chyba na ten rok :( W przyszłym lakiernik :)
Ostateczne zamknięcie jaskółki, wywalenie nadproża, podczyszczenie parę elementów i wymalowanie nadproża od wewnętrznej strony :) Niedługo koniec spawania :)